"W osobie Chrystusa"

11.8.2018

10 sierpnia 2018

DZIEŃ SZÓSTY 11.8.2018
Włoszczowa – Czarnca – Koniecpol

ŚWIĘCENIA KAPŁAŃSKIE – „W OSOBIE CHRYSTUSA”

Tematy dnia:
„Tak jak Melchizedek” – kapłaństwo służebne i powszechne  

 Biblia: Duch Święty jako Inspirator działalności misyjnej pierwotnego Kościoła (Dzieje Apostolskie) (audio; ks. dr hab. Tomasz Siemieniec)

„Sakrament święceń jest sakramentem, dzięki któremu posłanie, powierzone przez Chrystusa Apostołom, nadal jest spełniane w Kościele aż do końca czasów. Jest to więc sakrament posługi apostolskiej. Obejmuje on trzy stopnie: episkopat, prezbiterat i diakonat.” (KKK 1536)

Prośmy za powołanych do kapłaństwa i życia konsekrowanego słowami Psalmu:

„Znalazłem Dawida, mego sługę, namaściłem go moim świętym olejem.
Nie skorzysta na nim nieprzyjaciel, On będzie mnie wzywał:
„Ty jesteś moim Ojcem, moim Bogiem i wspomożeniem mojego zbawienia”.
Jeśli jego synowie porzucą moje Prawo i nie będą postępować według moich sądów,
wychłostam rózgą ich nieprawości, a biczami ich zbrodnie.
Nie odbiorę im jednak mego miłosierdzia, ani też nie zaprę się mojej prawdy.
Nie naruszę mego Przymierza i nie unieważnię tego, co wychodzi z moich ust.” (Ps 89)
Chwała Ojcu, i Synowi, i Duchowi Świętemu…

Msza św. - Czarnca - błogosławieństwo neoprezbiterów

homilia - ks. Marcin Bąk

zobacz reportaż foto >>

tekst homilii: "Jezus przyczyną i celem wiary chrześcijanina"

 

Ekscelencjo, Księże Biskupie Janie, Ojcze Pielgrzymki,

Przewielebni Bracia Kapłani,

Drodzy Bracia Neoprezbiterzy, Diakoni i Alumni,

Wielebne Siostry zakonne,

Bracia i Siostry Pątnicy,

Kochani Bracia i Siostry parafianie z Czarncy, dekanatu włoszczowskiego, przyjmujący w gościnę strudzonych pielgrzymów!

 

        Przez ostatnie dni Kościół w liturgii słowa, szczególnie w Ewangelii Mateuszowej, daje nam do refleksji temat wiary. Brakło jej Apostołowi Piotrowi, który zaczął się topić na jeziorze. Silną wiarą cechowała się natomiast kobieta kananejska, która nieustępliwie błagała Jezusa, aby ten uzdrowił jej córkę nękaną przez złego ducha. Panny roztropne zabłysły swoją mądrą wiarą, która przyczyniła się do podjęcia przez nie owocnej decyzji zabrania ze sobą oliwy. A dziś znów słyszymy o braku wiary. Tymi, którzy z owym brakiem się zmagają znów są uczniowie Jezusa. Ci, którzy chodzą najbliżej z Mistrzem, ci, którzy znają Go od podszewki, ci, którzy powinni utwierdzać innych w ufności wobec Mistrza, oni mają problem z wiarą. Każdy, kto przychodzi do Jezusa z prośbą, spoza grona Apostołów, zadziwia wiarą. Natomiast Ci najbliżsi Mistrzowi, przeżywają kryzys słabej wiary, a może nawet i niewiary.

        Po co jednak dzisiaj i my poruszamy ten temat? My przecież idziemy w pielgrzymce, więc mamy wiarę! Gdybyśmy jej nie mieli z pewnością byśmy nie wybrali się na ten trudny szlak! Gdybyśmy jej nie posiadali nie szlibyśmy w upale dwieście kilometrów! Gdybyśmy nie mieli wiary po prostu nie byłoby nas tutaj! Gdybyśmy nie mieli wiary nie gościlibyśmy pielgrzymów, nie szykowalibyśmy dla nich jedzenia i odpoczynku. Pobudza nas do tego wiara. Zastanówmy się jednak czy nasza wiara, nie stała się swego rodzaju pewnością, że dobrze robimy! Czy nie stała się ona swego rodzaju schematem działania. Jest piąty sierpnia więc jadę do Wiślicy i następnego dnia wyruszam w drogę! Robię tak co roku. Przecież nie jest to złe! Idę w pielgrzymce, więc zrozumiałe jest to, że mówię różaniec, koronkę, śpiewam godzinki, słucham konferencji. Od zawsze byłem porządkowym w mojej grupie, więc robię to i w tym roku. Każdego roku śpiewam na niemal wszystkich  odcinkach, to w tym miałabym to porzucić? Idę w grupie więc niosę krzyż, flagę, tubę.

        Mogę to robić, bo tak robię często. Ale mogę to też robić, bo chce tego Jezus. Mogę to robić dla własnej satysfakcji, żeby uspokoić własne sumienie, że przecież coś robię, że się angażuję, nikt mi nic nie może zarzucić. Mogę to jednak robić, bo wierzę, że to Jezus daje mi siłę, ze tu znów jestem, bo mogłoby mnie nie być. Mogę to jednak robić, bo wierzę, że to Jezus daje mi okazję do pielgrzymowania, do niesienia flag i sztandarów naszej modlitwy. Mogę być tu dla siebie albo dla Jezusa. I mam takie przekonanie, że to był powód dla którego Apostołom, uczniom Jezusa nie udało się uzdrowić epileptyka. Oni owszem próbowali to uczynić, ale robili to dla siebie, a nie dla Jezusa. Robili to dla własnej satysfakcji, robili to dla swojego spokojnego sumienia, aby nikt im nie zarzucił, że nie wcielają nauki Jezusa w życie. I w żadnym wypadku i pod żadnym pozorem nie chcę krytykować czy zniechęcać tych, którzy pełnią różne posługi w grupie od długich lat. Co więcej zawstydza mnie to, że wielu z Was, szczególnie starszych, bez zachęt i nacisków bierze często w ręce krzyż pielgrzymkowy, grupowy, bierze w swe zmęczone dłonie flagi, na utrudzone plecy zakłada tubę, jednocześnie niosąc też swój plecak. Mnie młodego nie stać na to. A jest to z pewnością świadectwo wiary. Zwróćmy jednak naszą uwagę, aby ta nasza wiara miała właściwy kierunek, cel – Jezusa Chrystusa. Taka wiara jest owocna, taka wiara przynosi uzdrowienie, taka wiara przenosi góry. Wiara, która ma u podstawy naszego działania Jezusa Chrystusa, jedyną i ostateczną przyczynę naszych pobożnych działań, może przenieść góry, może pokonać kryzysy. Czy Jezusowi chodziło o to, aby mocą naszej wiary przenosić Tatry nad Bałtyk, czy Himalaje do Afryki? Na to pytanie nie wypada nawet udzielać odpowiedzi! Niech zatem ten trud pielgrzymowania i podejmowania różnych posług pozwoli nam uznać, ze tylko Jezus jest przyczyną naszych działań i tylko On jest celem tych naszych dążeń. Nie moje ja, nie moja satysfakcja, nie moje ambicje, nie moje przyzwyczajenia, ale Jezus Chrystus!

        W czasie pielgrzymowania pokazujemy, że jesteśmy bliskimi uczniami Jezusa. Za tych najbliższych na co dzień, na wzór współczesnych Jezusowi uczniów, uważamy kapłanów. O tym sakramencie też dzisiaj rozważamy. I chcielibyśmy, aby cechowali się oni niezachwianą wiarą, aby mieli wiarę ewangelicznego ziarenka gorczycy, to jednak czasem zachowują się, jak Apostołowie z dzisiejszej Ewangelii czy jak Piotr wątpiący na jeziorze. Dlaczego? Bo są ludźmi, jak każdy z nas. Nie jest to jednak powód do osądów i oskarżeń, nie jest to powód do obśmiewania i wytykania kapłana palcami. Nie jest to powód do rozpędzania medialnej wrzawy, internetowego podjudzania i atakowania. Ewangelia daje nam receptę co robić w takiej sytuacji. Ojciec cierpiącego epileptyka idzie z problemem do Jezusa. To Jemu mówi, że Jego słudzy na dają rady. To Jego prosi o interwencję! Nie rozgłasza po Palestynie, że Jezus ma kiepskich uczniów, nie organizuje wystąpień ośmieszających Apostołów. On idzie do Jezusa, bo ma wiarę, której przyczyną i celem jest Jezus Chrystus. Taka wiara pozwoliła na uzdrowienie jego syna. Weźmy zatem przykład z tego pewnego człowieka i Jezusowi oddajmy kapłanów, wszystkich kapłanów: i tych najmłodszych, z około osiemdziesięciodniowym stażem i tych najstarszych, i tych świetnie działających i tych, którzy na różnych płaszczyznach niedomagają. Prosi dziś o to Was w imieniu kapłanów diecezji kieleckiej najmłodszy spośród ich grona. Pamiętajmy, że pątnik spieszący do Maryi nie może bluźnić na kapłana, bo Ona jest ich Matką. Pątnik zawierza kapłana Matce Jezusa. Pątnik przemierzający kilometry dla Jezusa nie może niszczyć w żaden sposób Jego sługi, kapłanów, ludzi mających pieczęć kapłaństwa Chrystusowego. Pątnik, który ma u podstaw i u celu pielgrzymowania samego Jezusa, Jemu oddaje kapłanów.

        Kochani pielgrzymi! Dziś jest również okazja, aby Wam wyrazić naszą wdzięczność, za Waszą modlitwę w intencji kapłanów każdego roku na pielgrzymim szlaku. Dziś my, neoprezbiterzy dziękujemy, że nieśliście nas jako alumnów w Waszych sercach każdego roku idąc do Maryi. Z pewnością dzięki Waszej modlitwie, możemy Wam na tej pielgrzymce służyć. Dziś też okazja, aby przeprosić za nasze kapłańskie niedociągnięcia w kwestii wiary. Ponawiamy prośbę o modlitwę, aby przyczyną i celem działania kapłanów naszej diecezji i kapłanów świata, była wiara w Jezusa Chrystusa. Niech On Najwyższy Kapłan broni nas swoje sługi od pełnienia posługi dla własnej satysfakcji i jedynie spokojnego sumienia. Nie ustawajcie w modlitwie za nas i o nowe powołania!

        Dobry Boże, Ty pragniesz, abyśmy pielgrzymowali do Ciebie szlakami, które nam wyznaczasz. Spraw, prosimy, aby jedyną przyczyną i ostatecznym celem naszych działań był zawsze Twój Syn, Jezus Chrystus. Który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Apel jasnogórski: Niepodlegli – rycerz Niepokalanej ( św. Maksymilian m. Kolbe) 

 

Zapisz

Pielgrzymka Rowerowa Diecezji Kieleckiej na Jasną Górę

Centrum Spotkań i Dialogu Diecezji Kieleckiej w Skorzeszycach

Jeśli masz pytania lub pomysły, albo chciałbyś dostarczyć nam historyczne materiały, zjęcia itp. po prostu do nas napisz

Email
pielgrzymka.kielce@gmail.com

Polecamy

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
136 0.16178107261658